Przyklejanie długich deszczułek z zastosowaniem klejów dwuskładnikowych

W ostatnim czasie w swojej praktyce rzeczoznawcy stykam się coraz częściej z problemem niedokładnego przyklejenia posadzek wykonanych z długich elementów. Już przy niewielkim wzroście wilgotności drewna dochodzi do odspojenia i wybrzuszenia posadzki (zdj. 1 i 2).

Zdj. 1 Efekty niedokładnego przyklejenia posadzek z dużych elementów

Zdj. 2 Efekty niedokładnego przyklejenia posadzek z dużych elementów

Z oceny tych przypadków wyłania się niewesoły obraz - brak przygotowania merytorycznego parkieciarzy, którzy dotychczas układali parkiety o niewielkich rozmiarach stosując kleje rozpuszczalnikowe, do specyfiki stosowania klejów poliuretanowych i wymagań stawianych wykonawcy i podkładowi przez długie deszczułki.

Rys. 1 Długie elementy połączone ze sobą opierają się na nierównościach podkładu

Z montażem długich elementów (od dł. 500 mm) łączonych na pióro-wpust, wiąże się niebezpieczeństwo spowodowane połączeniem długości deszczułek z występującymi nierównościami podłoża. Długie elementy połączone ze sobą tworzą stosunkowo sztywny element, który jest w stanie oprzeć się na dwóch wyższych punktach podkładu oddalonych od siebie nawet o 2-3 milimetry (rys. 1). W sytuacji takiej duża część deszczułki może w niewielkim stopniu stykać się z rozprowadzonym klejem, bądź całkowicie nie mieć z nim kontaktu (zdj. 3).

Zdj. 3 Nierówności podkładu zmostkowane przez długie elementy

Po zdemontowaniu posadzki widzimy nienaruszoną strukturę rozprowadzonego kleju lub punktowe ślady jego styku z deszczułkami (zdj. 3). Natomiast na spodniej stronie deszczułek całkowicie brak kleju, lub widoczne są punkty i cienkie pasemka rozerwanej spoiny (zdj. 4).

Zdj. 4 Spodnia strona deszczułki

Nie powinniśmy przy tym mylić powierzchni pokrytej klejem ze spoiną. Przyklejenie takie ma się nijak do wymagań stawianych przez odpowiednie warunki techniczne wykonania i odbioru robót, które mówią o skutecznym przyklejeniu elementu na 80% powierzchni. Daleko im również do mniej restrykcyjnych przepisów, wymagających przyklejenia deszczułki na 60% jej powierzchni.

Efekty tego typu mogą wystąpić także na podkładach, których nierówności nie przekraczają przewidzianego w normach zakresu, jeśli klej po rozprowadzeniu rozpływa się, bądź szpachla zębata jest za drobna lub starta i wysokość zębów kleju może być niewystarczająca, aby zniwelować "zmostkowanie" przez deszczułki nierówności (zdj. 5).

Zdj. 5 Klej po nałożeniu szpachelką o wyjątkowo drobnych zębach

Innym zjawiskiem spotykanym w czasie montażu długich deszczułek na klejach poliuretanowych jest zrywanie spoiny klejowej w czasie wiązania kleju. Dociskanie elementów opartych o nierówność podkładu powoduje ich uniesienie po drugiej stronie przewyższenia i zerwanie tworzącej się spoiny (rys. 2 i 3).

Rys. 2 i 3 Zrywanie spoiny klejowej w trakcie montażu

Kleje poliuretanowe nie posiadają zdolności odbudowania spoiny zerwanej w trakcie wiązania kleju i w efekcie deszczułka pozostaje nieprzyklejona. W przypadkach takich klej pozostaje na podkładzie i na spodniej stronie deszczułki z charakterystyczną pajęczynowatą strukturą (zdj. 6).

Zdj. 6 Spoina rozerwana w trakcie wiązania kleju

W krajach takich jak Włochy, gdzie dwuskładnikowe kleje poliuretanowe, bądź poliuretanowo-epoksydowe stosowane są najdłużej, powszechna jest praktyka obciążania przyklejonej posadzki do momentu związania kleju, aby zapobiec rozrywaniu tworzącej się spoiny. I jak widać, jest to jak najbardziej uzasadnione ze względów technicznych.

Tekst ukazał się w Magazynie Podłoga Nr 6/10(109)


[ Powrót na górę strony ]