Zastosowanie osuszaczy kondensacyjnych w budownictwie - część II

Dlaczego tak ważne jest osuszanie nowych budynków?

Podczas budowy domu, niezależnie od użytej technologii, następuje wprowadzenie do konstrukcji znacznej ilości wody. W przypadku technologii tradycyjnych jej ilość może wynosić nawet kilka tysięcy litrów. Źródła tej wody to: mokre procesy technologiczne (betonowanie, tynkowanie, murowanie); materiały budowlane, które mogą zawierać wilgoć pozostałą po procesie ich produkcji (np. beton komórkowy, pustaki gipsowe) lub wchłoniętą podczas ich przechowywania bez odpowiednich zabezpieczeń (drewno, ceramika); niestarannie prowadzone prace (rozlewanie wody, wylewanie wody po umyciu narzędzi w obrębie budynku); pielęgnacja wilgotnościowa elementów betonowych; wreszcie para wodna z powietrza skraplająca się na zimnej konstrukcji w niskich temperaturach (np. w nocy). Wilgoć ta będzie powodować problemy na etapie robót wykończeniowych. Warstwy tynku, farb czy tapet mogą być nakładane na ścianę dopiero wtedy, gdy jej wilgotność spadnie poniżej określonego poziomu. Nieprzestrzeganie tych wymagań powoduje obniżenie jakości wykonywanych prac, zmniejsza ich trwałość, zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia defektów.
Aby uzyskać wymaganą niską wilgotność ścian i podłoży trzeba zachować przerwę technologiczną pomiędzy robotami konstrukcyjnymi a wykończeniowymi. W tym czasie mokry budynek narażony może być na destrukcyjne działanie mrozu i rozwój czynników powodujących korozję biologiczną. W wilgotnej atmosferze szybciej następuje korozja elementów stalowych.
Wilgoć zawarta w konstrukcji budynku może wysychać nawet przez kilka lat od chwili jego przekazania do eksploatacji. W tym czasie wilgotność powietrza wewnątrz budynku będzie podwyższona. Może to wpłynąć na pogorszenie komfortu użytkowania obiektu, spowodować rozwój pleśni i zwiększyć koszty eksploatacji ze względu na utratę większej ilości ciepła przez wilgotne ściany.
Zastosowanie osuszacza budowlanego (lub zestawu tych urządzeń) może być rozwiązaniem wszystkich wymienionych wyżej problemów. Jego używanie można rozpocząć już od etapu stanu surowego zamkniętego, co sprawi, że kolejne roboty będzie można prowadzić praktycznie bez przerw technologicznych. Wilgoć będzie usuwana z budynków na bieżąco. Nie bez znaczenia jest także fakt, że użycie osuszaczy spowoduje poprawę warunków pracy ekip roboczych. Jedyne warunki jakie muszą być spełnione by zastosowanie osuszaczy było możliwe, to zapewnienie względnej szczelności budynku i dodatniej temperatury w jego wnętrzu. Inwestycja w zakup osuszaczy jest szczególnie opłacalna w przypadku firm budowlanych, gdyż urządzenie te mogą służyć przez wiele lat, na wielu budowach, praktycznie bez kosztów eksploatacyjnych.

Bardzo często, by przyspieszyć wysychanie budynku przed rozpoczęciem prac wykończeniowych lub nawet w ich trakcie używa się nagrzewnic. Wytwarzany przez nagrzewnice strumień gorącego powietrza jest często źródłem deformacji spowodowanych wysoką temperaturą i przesuszeniem. Dotyczy to zwłaszcza elementów drewnianych. Nagrzewnice olejowe i gazowe są nieco tańsze w eksploatacji niż elektryczne. Podczas pracy wytwarzają jednak parę wodną, która przy braku wydajnej wentylacji będzie skraplać się w chłodnych miejscach budynku, zwiększając jego zawilgocenie. Może więc dojść do wędrówki wilgoci zamiast do jej skutecznego usunięcia poza budynek, jak to się dzieje w przypadku zastosowania osuszaczy.Użycie osuszacza w miejsce nagrzewnicy przyniesie także kilkukrotne zmniejszenie ilości zużywanej energii i nie spowoduje niekontrolowanego wzrostu temperatury.

Szczególnie drastycznym przykładem jak ważne może być osuszenie budynku przed jego oddaniem do eksploatacji są domy dla powodzian, budowane jesienią 1997 r. w ramach akcji "1000 domów". Domy te były budowane w lekkich technologiach szkieletowych, które nie wymagają użycia dużej ilości wody w trakcie budowy. Paradoksalnie jednak, problemy jakie wystąpiły w nich w pierwszych miesiącach eksploatacji mają w dużej części źródło właśnie w nadmiernym zawilgoceniu. Jak do tego doszło? Otóż przyczyn jest kilka. Po pierwsze, domy były budowane w niekorzystnym okresie jesieni i zimy, który cechował się niską temperaturą i wysoką wilgotnością powietrza. Po drugie, musiały być budowane szybko, co w praktyce oznaczało brak odpowiedniej staranności w transporcie i składowaniu materiałów. W efekcie ulegały one zawilgoceniu i w stanie zawilgoconym były wbudowywane. Po trzecie, w części budynków wykonywano betonowe płyty fundamentowe, stanowiące jednocześnie posadzkę parteru. Bez zapewnienia odpowiedniego czasu na ich wyschnięcie stanowią one przez wiele miesięcy poważne źródło wilgoci, tym bardziej, że powierzchnię betonu często przykrywano nieprzepuszczalnymi wykładzinami.

Cechą charakterystyczną konstrukcji szkieletowych jest ich duża szczelność spowodowana zastosowaniem specjalnych paroizolacji. W połączeniu z zastosowaniem szczelnej stolarki okiennej i niewydajnej wentylacji grawitacyjnej, nie było warunków do wysychania konstrukcji. Co więcej, ulegała ona dalszemu zawilgoceniu na skutek wilgoci wytwarzanej w trakcie normalnej eksploatacji domów. Efekty takiego stanu rzeczy to: zainfekowanie ścian przez grzyby pleśniowe, dyskomfort użytkowania, widoczne zacieki i plamy wilgoci na ścianach, marnotrawstwo pieniędzy publicznych, wreszcie pogorszenie opinii na temat budownictwa szkieletowego. Te negatywne zjawiska byłyby dużo mniejsze, gdyby podczas budowy tych domów zastosowano osuszacze. Mimo bardzo krótkiego czasu budowy, w okresie kilku tygodni można byłoby spowodować wysuszenie materiałów i zapewnić normalne warunki eksploatacji suchego domu.

5. Osuszanie budynków dotkniętych przez powódź

Oprócz zastosowań typowo budowlanych, osuszacze TROTEC mogą być z powodzeniem stosowane w każdej innej sytuacji wymagającej usuwania nadmiaru wilgoci. Dotyczy to także sytuacji awaryjnych, jak zalania obiektów spowodowane uszkodzeniem instalacji czy klęsk żywiołowych jak powodzie. Ze względu na dużą wydajność osuszacze dobrze radzą sobie tam, gdzie trzeba szybko usunąć duże ilości wody.

Skuteczność osuszaczy TROTEC była sprawdzana między innymi podczas poligonowych prób osuszania budynków zalanych przez powódź, przeprowadzonych w lecie 1998 r. we wsi Kotowice koło Wrocławia. Osuszacz TROTEC pracował w budynku murowanym z cegły, pochodzącym z lat 30-tych ubiegłego wieku, posiadającym tradycyjne izolacje z papy, wciąż skutecznie działające. Powierzchnia parteru budynku w obrysie ścian zewnętrznych wynosiła ok. 90 m2, kubatura części osuszanej ok. 200 m3. Osuszacz ustawiono centralnie, drzwi do wszystkich pomieszczeń pozostawiono otwarte. Aby zintensyfikować ruch powietrza stosowano w każdym pomieszczeniu dodatkowy wentylator kierujący powietrze w stronę osuszacza. Warunki, w jakich pracowało urządzenie były trudne, gdyż od powodzi do rozpoczęcia osuszania upłynął ponad rok. W sposób naturalny wyschła więc woda zawarta w dużych porach materiału, stosunkowo łatwa do usunięcia, a została woda w mniejszych porach i kapilarach, której usunięcie jest znacznie trudniejsze. Ściany budynku nadal były wilgotne - ich wilgotność mierzona metodą suszarkowo - wagową wahała się od 4,6 do 10,2% i wynosiła średnio dla całego budynku 7%. W budynku cały czas zamieszkiwali ludzie - dwie starsze osoby. Na części ścian od strony wewnętrznej tynki skuto. W pozostałych pomieszczeniach ściany pokryte były starymi tynkami wapienno - cementowymi i powłoką farb wapiennych lub klejowych w kilku warstwach. Dodatkowo na ścianach w sieni były w dolnej części lamperie olejone i wyżej szczelna tapera winylowa. Właściciele obiektu nie zgodzili się na skucie pozostałych tynków i usunięcie szczelnych powłok. Wpłynęło to na pogorszenie warunków osuszania poprzez zmniejszenie prędkości dyfuzji pary wodnej z wnętrza przegród. Mimo to w teście osuszania uzyskano bardzo dobre wyniki, wskazujące na skutecznie działanie osuszacza również przy usuwaniu zawilgoceń popowodziowych. Po upływie 25 dni ilość uzyskiwanej wody spadła do ok. 10 l na dobę, a wilgotność względna powietrza do ok. 42%. Osuszanie należało jeszcze kontynuować, by doprowadzić do większego spadku wilgotności ścian z tynkiem i powłokami, lecz ze względu na uciążliwość osuszania dla mieszkańców (umiarkowany hałas, brak świeżego powietrza, niska wilgotność powietrza) i na ich prośbę osuszanie przerwano. Wyniki uzyskane dla ścian nieotynkowanych są bardzo dobre. Dla ścian z tynkiem i powłokami malarskimi uzyskane efekty są gorsze, jednak wilgotność wagowa na poziomie 5% dla ścian ceglanych w starych budynkach zapewnia już normalną eksploatację i prawidłowy komfort użytkowania. Należy podkreślić, że proces osuszania nie dotyczył tylko ścian, ale także wszystkich elementów znajdujących się w osuszanej objętości pomieszczeń. Wpłynęło to na odczuwalną poprawę komfortu wnętrza znacznie większą niż wynikałoby to tylko z obniżenia wilgotności ścian. Dodatkowe korzyści, w oparciu o odczucie mieszkańców to: poprawa samopoczucia; zmniejszenie lub zanik dolegliwości bólowych; zmniejszenie lub zanik dolegliwości ze strony układu oddechowego; zanik przykrego zapachu pomieszczeń, ubrań i pościeli; powstrzymanie rozwoju pleśni atakujących ściany, zwłaszcza w narożnikach i strefie przypodłogowej. Kolejną korzyścią, odczuwalną w czasie zimy będzie zmniejszenie ilości zużytego opału.

6. Jak osuszać skutecznie

Podczas osuszania budynków najważniejsze dla skuteczności i szybkości osuszania jest zapewnienie jak najlepszej szczelności pomieszczeń.
Urządzenia osuszające posiadają wbudowany wentylator, który powoduje przepływ silnego strumienia powietrza. Jest on jednak niewystarczający, aby wywołać ruch powietrza w całym pomieszczeniu. Stwierdzono, że znaczny wzrost wydajności osuszaczy uzyskuje się przez zastosowanie dodatkowych wentylatorów wywołujących intensywny ruch powietrza w całej osuszanej przestrzeni.
Bardzo ważną sprawą podczas osuszania jest dobór odpowiedniej mocy urządzeń. Nie może być ona zbyt mała, gdyż nie spowoduje spadku wilgotności ścian. Dzieje się tak dlatego, że zawsze niewielka ilość powietrza, mimo uszczelnień, przenika do wnętrza niosąc ze sobą pewną ilość wilgoci. Wilgoć ta musi zostać usunięta by utrzymać niską wilgotność powietrza wewnętrznego. Część mocy urządzenia jest więc zużywana właśnie w tym celu. Jeśli budynek jest zamieszkiwany w trakcie osuszania, to mieszkańcy i ich aktywność również powodują produkcję niemałej ilości wilgoci. Może ona wynieść nawet kilka kg na mieszkańca w ciągu doby.
W opisywanym wyżej budynku, przed zainstalowaniem osuszacza TROTEC, pracował przez dwa tygodnie osuszacz o mniejszej wydajności. Podczas jego pracy wilgotność względna powietrza w budynku wynosiła ok. 68%. Taka wilgotność nie sprawi, że ściany zaczną wysychać. Po zainstalowaniu urządzenia TROTEC wilgotność w ciągu godziny spadła do poziomu 48% i przez cały czas osuszania wahała się w przedziale 42 - 48%.
Przy tak niskiej wartości możliwe jest już wysychanie przegród, co potwierdzone zostało badaniami laboratoryjnymi pobranych próbek.

7. Podsumowanie

Osuszacz kondensacyjny to nowoczesne urządzenie, które może być wykorzystywane do usuwania nadmiaru wilgoci i kontroli poziomu wilgotności w wielu dziedzinach. Szczególne korzyści może przynieść jego zastosowanie w przygotowaniu i prowadzeniu prac wykończeniowych w nowych i remontowanych budynkach. Ze względu na uniwersalność osuszaczy kondensacyjnych wyrażającą się w dużej ilości możliwych zastosowań, ich posiadanie pozwala rozwiązywać wiele problemów trudnych do rozwiązania w inny sposób, wliczając w to możliwość podejmowania szybkich i skutecznych działań ratunkowych w sytuacjach awaryjnych.

Artykuł mgr inż. Wojciecha Kiliana z Instytutu Inżynierii Środowiska Akademii Rolniczej we Wrocławiu


[ Powrót na górę strony ]